Bourjois Healthy Mix – recenzja

2 komentarze Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

To już najwyższy czas na długo wyczekiwaną recenzję podkładu Bourjois Helathy Mix. Buteleczka jest już prawie pusta, więc wypadałoby napisać coś o podkładzie tak bardzo lubianym przez blogerki.

higheels-podklad-00

Healthy Mix jest to lekki podkład rozświetlający, który okazał się miłą odskocznią od Revlon ColorStay. Jest to podkład pokroju Wake Me Up z Rimmela, czy Teint Miracle z Lancome. W sklepach stacjonarnych jest dość drogi, ale w drogeriach internetowych dostaniemy go za niecałe 30 zł (kolejny powód, żeby zaopatrywać się w kosmetyki kolorowe tylko w Internecie!). Podkład zawiera ekstrakty z moreli, które gwarantują delikatny blask na cerze, z melona, który odpowiada za nawilżenie i z jabłka, które ma przedłużać młodość. Takie jest przynajmniej założenie producenta. Mój kolor to 52 Vanilla. Delikatnie jest dla mnie za ciemny, ale nie rzuca się to mocno w oczy, więc i tak go używam. Zdecydowanie należy wspomnieć o bardzo praktycznej szklanej buteleczce z pompką, która wylewa idealną ilość produktu potrzebnego do wykonania dziennego makijażu. Jedna pompka starcza na pokrycie całej twarzy.

higheels-podklad-01 (1)

Ekstraktom owocowym zawdzięczany przepiękny owocowy, letni zapach produktu. Oczywiście w ciągu dnia się ulatnia i w ogóle go nie czuć, ale przynajmniej aplikacja o 7 rano przestaje być taka nudna i wkurzająca :D. Nakładam go najczęściej palcami, bo tak jest mi najszybciej i najwygodniej. Próbowałam też gąbeczką typu Beauty Blender, ale wkurza mnie codzienne jej mycie i zrezygnowałam z tego sposobu. Podkład bardzo łatwo się rozprowadza i przepięknie stapia się ze skórą. Zyskujemy bardzo naturalny wygląd bez efektu maski. Kosmetyk również dość mocno rozświetla naszą cerę, więc dla fanek bezwzględnie matowej skóry się nie nadaje. Ja zawsze przypudrowuje go lekko, bo według mnie moja buzia trochę za mocno się po nim świeci, ale zdarza się, że wychodzę z domu bez użycia pudru :). 

higheels-podklad-02

Ładnie wyrównuje koloryt skóry. Zakrywa zaczerwienienia i drobne niedoskonałości, ale z tymi poważniejszymi sprawami sobie nie poradzi. Trzeba mieć korektor w zanadrzu. Jego chyba największym plusem jest to, że nie przesusza skóry, a nawet mam wrażenie, że delikatnie ją nawilża! Dodatkowo na pewno jej nie zapycha. Nie waży się, nie roluje, nie wchodzi w zmarszczki. Moim zdaniem jest dość trwały, ale na pewno nie tak trwały jak zapewnia producent (16 godzin). W ciągu dnia ściera się delikatnie, ale nie widać tego gołym okiem. Dopiero przy zmywaniu zauważyłam, że jest go zdecydowanie mniej niż na początku. Po jakiś 5/6 godzinach skóra zaczyna się delikatnie błyszczeć, więc jestem zmuszona użyć bibułek matujących lub zwyczajnej chusteczki, którą mam najczęściej pod ręką, ale generalnie nie przeszkadza mi to za bardzo. Jest bardzo wydajny. Mam wrażenie, że nigdy się nie skończy (a chciałabym, bo czeka na mnie kolejny podkład z tej firmy do przetestowania!). Helathy Mix daje naprawdę bardzo naturalny efekt zdrowej i wypoczętej skóry za co bardzo go lubię. 

higheels-podklad-03

Moim zdaniem jest to bardzo dobry, delikatny podkład na każdą porę roku! Trudno zrobić sobie nim krzywdę i jeśli zależy nam na maksymalnie naturalnym wyglądzie, a jednocześnie chcemy ujednolicić kolor skóry i nadać jej blasku, to myślę, że sprawdzi się idealnie! Minusem jest jego trwałość i regularna cen, ale zawsze można kupić go taniej przez Internet. W ekstremalnych warunkach, na jakieś większe wyjścia użyłabym na przykład Color Stay, ale na co dzień jest idealny. Jestem przekonana, że w 100% sprawdzi się u dziewczyn z ładną, nieproblematyczną skórą, które szukają w podkładach tylko rozświetlenia i delikatnego wyrównania koloru. Dla skóry z niedoskonałościami, czy mocno tłustej nie będzie się nadawał.

Podsumowując, dałabym mu 4,5/5, odejmując 0,5 za trwałość. Myślę, że wrócę kiedyś do niego, bo naprawdę nie mam mu nic poważnego do zarzucenia i sprawdził się bardzo dobrze. Dajcie znać, czy go używałyście i jak się sprawdził!

Buziaki:*

HIGHEELS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Cloemons napisał:

    Kawał dobre roboty! mowa oczywiście o blogu! bardzo podoba mi się że podkreślasz (pogrubiasz) najważniejsze informacje, czasami jak jestem w biegu po prostu zerkam i wiem co i jak! 🙂 co do podkładu niestety mi właził w każdy najmniejszy nawet por(?) haha 😉 pozdrawiam Cię serdecznie i czytam 😉

    • Higheels napisał:

      Bardzo miło mi to czytać! 🙂 haha rozumiem! Ja teraz już w ogóle go nie używam. Przerzuciłam się na Bourjois 123 Perfect i na L’oreal True Match tę nową wersję Bardzo mi miło i zapraszam na nowe posty 🙂 Pozdrawiam cieplutko :*