Higheels radzi: Jak pozbyć się przebarwień po lecie?

Zostaw komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Lato to czas, kiedy bardzo często pojawiają nam się przebarwienia na skórze. Niestety nie zawsze pamiętamy o nałożeniu filtrów i później, gdy tylko zrobi się zimniej staramy się zwalczyć szkody na naszej skórze, które wywołały promienie słoneczne. Na to postawić? Ja często stawiam na witaminę C! Dlaczego? Bo jest ona idealna dla młodej skóry! Po pierwsze jest bardzo silnym antyoksydantem. A po drugie hamuje rozwój wolnych rodników, które z kolei są małymi, wrednymi szkodnikami, które odpowiadają na starzenie się skóry. Nie można zapomnieć, że witamina C wspomaga też produkcję kolagenu, dzięki czemu skóra odzyskuje swój blask, jest bardziej napięta i wygładzona. 

Jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup serum antyoksydacyjnego flavo+C15EF w wersji oryginalnej z Biochemii Urody. Zestaw do przygotowania serum kosztuje 26,50 zł, ale warto dokupić również kompleks silikonowo-malinowy, który sprawia, że konsystencja produktu jest mniej tłusta i lepiej się rozprowadza, ale wzmacnia stabilność witaminy C i E. Ja zdecydowałam się jeszcze dodać parę kropel alkoholu, żeby zmniejszyć lepkość serum i wzmocnić działanie składników.

image

Co dostajemy w zestawie:

  • hydrolat z czarnej porzeczki EKO
  • potrójny żel hialuronowy 1,5%
  • kompleks na naczynka
  • witamina C (kwas L-askorbionowy)
  • kwas ferulowy w płynie
  • witamina E
  • glikol butylenowy
  • butelka z pipetką, plastikowa pipetka, plastikowa bagietka i etykietki

Oczywiście serum musimy zrobić sobie same, wykorzystując dostarczone nam składniki. Nie, nie jest to skomplikowane :P. Na stronie dostępna jest instrukcja i wystarczy po kolei, punkt za punktem, podążać za wskazówkami. Po zrobieniu, całe serum znajduję się w dużej plastikowej butelce. Termin ważności wynosi 4 miesiące i butelkę należy trzymać w lodówce. Do podręcznej butelki z pipetką należy wlać trochę produktu i można wtedy przechowywać ją w temperaturze pokojowej przez tydzień. Ja zawsze przelewałam ok. 6/7 pipetek do środka. W ten sposób całą podręczną buteleczkę zużyłam w ciągu tygodnia i mogłam sobie na bieżąco uzupełniać.

kolaz

higheelsblog-biochemia-13

Jakie jest zadanie tego serum? Po pierwsze ma wzmacniać ochronę przeciwsłoneczna. Jakim cudem? Dzięki związkom antyoksydacyjnym, czyli lewoskrętnej witaminie C o stężeniu 15%. Składniki serum są tak dobrane, że witamina C nie ulega tak szybko rozpadowi. Serum ma nadać blasku skórze, rozjaśnić przebarwienia. Co więcej, hamuje proces starzenia się skóry. Skóra staje się bardziej jędrna i napięta. Producent zapewnia też, że powierzchowne zmarszczki ulegną zmniejszeniu, ale nigdy za bardzo nie wierzę :P. No i najważniejsze: wspomaga walkę z przebarwieniami powstałymi na skórze! I te śladami, które pozostają po wypryskach i tymi spowodowanymi słońcem. Działa też antyzapalnie i łagodząco. Aha i jeszcze nie wysusza, a wręcz nawilża! 😛 Produkt idealny prawda? Muszę jednak sprostować parę rzeczy. A i warto dodać, że produkt przeznaczony jest zarówno dla skóry młodej jako prewencja przeciwzmarszczkowa, jak również dla osób z cerą dojrzałą, aby zredukować zmarszczki i wyrównać koloryt skóry. 

Konsystencja serum jest bardzo lekka i przyjemna w aplikacji. Delikatnie się klei, ale nie przeszkadza mi to zbytni, bo serum nakładam zawsze na noc. Nie wiem, jakby spisywało się w ciągu dnia, pod makijażem. No dobra, a teraz najważniejsze, czyli działanie. Serum jest rewelacyjnym, genialnym, przewspaniałym rozświetlaczem skóry! Uwierzcie mi, że już po paru użyciach widać różnicę. Skóra promienieje i odzyskuje swój blask. Zgadzam się w stu procentach, ze wyrównuje koloryt skóry! Przebarwienia po wypryskach znikają bez śladu, a i te wywołane słońcem ulegają rozjaśnieniu. Własnie dlatego uważam, że jest to idealny kosmetyk, aby „ogarnąć” swoją skórę po lecie, to znaczy rozjaśnić ją i zniwelować przebarwienia.

image

Po miesiącu stosowania skóra widocznie się napięła i stała się bardziej jędrna. Nie ma co ukrywać, wyglądała po prostu o niebo lepiej. Zdecydowanie poprawiła się też jej struktura i mam wrażenie, że również niektóre niedoskonałości poznikały. Jeśli chodzi o nawilżenie to uważam, że producent trochę się zagalopował, bo serum samo w sobie nie nawilża skóry. A nawet wydaje mi się, że czasem delikatnie ją przesuszył, ale wystarczyło nałożyć raz maseczkę nawilżającą i wszystko wracało do normy. Jeśli chodzi o zmarszczki, to niestety nie miałam żadnej przez rozpoczęciem kuracji, także nie jestem w stanie powiedzieć, czy likwiduje zmarszczki. 

Podsumowując, muszę przyznać, że jest to jedno z lepszych serum jakie kiedykolwiek używałam. Uwielbiam efekt promiennej i zdrowej skóry, a dzięki temu produktowi właśnie tak wyglądała. No i bardzo się cieszę, że moje przebarwienia nareszcie się rozjaśniły! Dodatkowo serum nie zapchało mnie, ani nie podrażniło. Niestety zużyłam już je do cna, ale zamierzam je odkupić i stosować teraz po lecie. Dziewczyny, polecam Wam z całego serca ten produkt! Jest genialny! Pamiętajmy, że nie ma nic lepszego dla młodej skóry niż witamina C!

Znacie może jeszcze jakieś fajne kosmetyki, które zawierają w składzie witaminę C? Jeśli tak, to czekam na porady! Może jakaś maseczka?

Buziaki:*

HIGHEELS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *