Hydrolat różany – hit czy kit?

8 komentarzy Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Już od jakiegoś czasu wprowadziłam do mojej codziennej pielęgnacji hydrolat różany bułgarski zakupiony oczywiście na stronie zróbsobiekrem.pl. I muszę powiedzieć szczerze, że jestem bardzo zadowolona i nie planuję rezygnować z tego rodzaju kosmetyków.

Może zacznijmy od tego, co to jest hydrolat. Otóż jest to produkt otrzymywany przy destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części. Powstaje wtedy olejek eteryczny i woda podestylacyjna. Taka woda (hydrolat) zawiera cenne substancje roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz śladowe ilości olejku. Także nie mamy tutaj do czynienia z żadnymi sztucznymi składnikami, alkoholem itp. SAMA NATURA! Hydrolaty możemy stosować bezpośrednio na skórę, jako tonik lub dodawać do maseczek, kremów i wielu innych. Jest to bardzo uniwersalny kosmetyk, ale ja upodobałam go sobie jako tonik.

higheels-hydrolat-01

Wcześniej rzadko używałam toników, bo wychodziłam z założenia, że moja skóra nie potrzebuje więcej chemii, ale jak tylko dowiedziałam się co to są hydrolaty, od razu wiedziałam, że to będzie dla mnie! Skusiłam się na hydrolat z róży bułgarskiej, mimo że nie przepadam za zapachem tego kwiatu. Faktycznie zapach jest dość mocny i na początku mi przeszkadzał, ale po nałożeniu na skórę od razu się ulatnia i z biegiem czasu przyzwyczaiłam się. Hydrolat jest bezbarwny i ma płynną konsystencję.

Jeśli chodzi o działanie, to producent mówi:

„Działa łagodząco, relaksująco i przeciwzapalnie. Wspomaga ukrwienie, przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża. Cera po jego zastosowaniu uzyskuje różaną świeżość. Może być stosowany do całodziennego nawilżania cery i odświeżania makijażu zarówno latem jak i zimą. Kompresy z wody różanej zmniejszają zaczerwienienie twarzy i zmęczenie oczu. Z tego względu woda różana jest cennym składnikiem płynów do demakijażu oczu. Używana jako składnik w preparatach do pielęgnacji skóry wrażliwej z problemami naczynkowymi, z nadmiernym wydzielaniem sebum; regenerujących dla skóry uszkodzonej, przesuszonej.” (źródło: zróbsobiekrem.pl)

higheels-hydrolat-03

Jestem absolutnie zaskoczona działaniem tego produktu! Nie dość, że faktycznie odświeża skórę (możemy go również wlać do buteleczki z atomizerem i spryskiwać sobie nim buzię, jak wodą termalną), delikatnie ją nawilża i sprawia, że kosmetyki wchłaniają się lepiej. Zdecydowanie pomaga łagodzić przeróżne podrażnienia i stany zapalne skóry. Pomaga w walce z niedoskonałościami. Przy dłuższym stosowaniu skóra się uspokaja i staje się bardziej promienna. Według mnie jest to super alternatywa dla drogeryjnych toników, które często są nafaszerowane sztucznizną. W dodatku jest to tanie i łatwo dostępne rozwiązanie. Wiele osób myśli, że toniki nie są nam potrzebne, ale to właśnie one przywracają naszej skórze odpowiednie pH i dzięki temu nakładane przez nas kosmetyki lepiej działają.

Jeśli chodzi o sposób aplikacji. Kiedyś zwilżałam wacik hydrolatem i przemywałam nim twarz. Teraz postanowiłam wylewać sobie trochę produktu na dłoń i rozprowadzać go bezpośrednio. Marnujemy wtedy mniej kosmetyku i nasza skóra dostaje go więcej przez co jest jeszcze bardziej efektywny. 

Warto dobierać sobie hydrolaty do potrzeb naszej skóry. Ja wybrałam, jako mój pierwszy ten z róży, ale w zapasie czeka na mnie hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy, który ma działanie bardziej antybakteryjne i ściągające. Planuję też spróbować hydrolatu lawendowego i oczarowego. Na pewno nie zrezygnuję tak szybko z tego rodzaju kosmetyków. Podsumowując jest to ZDECYDOWANY HIT!

Dajcie znać koniecznie, czy też używacie!

Buziaki:*

HIGHEELS

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Ulubieńcy września i października! • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  2. Denkowy szał vol. 5! • HIGHEELS BLOG - Kobiecy blog o urodzie, zdrowiu i pielęgnacji.

  3. Kala napisał:

    Mleczkami i zmieniamy*- sorki za literówki

  4. Kala napisał:

    Tonik jest bardzo potrzebny dla skóry zwłaszcza gdy oczyszczamy ją nleczkami albo żelami i zlieniamy jej ph. Warto wybierać tobiki naturalne jeśli nie chcemy już więcej chemii ładować na buzie. Jesli chodzi o alkohol to już większość toników z niego rezygnuje (samo zło). Z fajnych toników polecam hibiskusowy z Sylveco (moj faworyt) oraz bawilżający z Bajkal Herbals. A ja na pewno skusze się na hydrolaty.
    Buźka!

    • Higheels napisał:

      Też uważam, że toniki są potrzebne 🙂 A hydrolaty polecam całym sercem, są genialne!

  5. Uwielbiam hydrolaty! Ten różany stosuję zwłaszcza jako bazę do kremów i toników.
    Próbowałaś hydrolat oczarowy? Jak dla mnie nie ma lepszego- cudownie koi buzię.

    • Higheels napisał:

      Właśnie nigdy go nie miałam, ale jest na mojej liście zakupów. Na pewno dam znać, jak go wypróbuję 🙂 Pozdrawiam!