Drugie urodziny Higheels! Pierwszy konkurs!

25 komentarzy Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

To już drugie urodziny Higheels! Nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko zleciał! Jeszcze niedawno pisałam pierwszego posta i zastanawiałam się, czy ktokolwiek go kiedykolwiek przeczyta :P! A teraz jesteście WY! Czytelnicy, którym chciałabym przede wszystkim bardzo, bardzo podziękować! Gdyby nie Wy, prawdopodobnie już dawno rzuciłabym to. Strasznie mnie cieszy każdy Wasz komentarz, czy polubienie. Nie ważne czy tu, czy na Instagramie czy Facebooku. Dodajecie mi zawsze tyyyyyle siły! Prowadzenie tego bloga to moja pasja, która na pewno tak szybko nie wygaśnie. Chcę to robić i będę to robić dalej. A Wam jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję :*. 

konkurs-blog

Z okazji urodzin postanowiłam przygotować dla Was konkurs! Tak, konkurs! Pierwszy na moim blogu i na pewno nie ostatni! Nagrodą są kosmetyki, które sama przetestowałam i wielokrotnie polecałam plus dorzucam też małą niespodziankę. Także jest o co powalczyć! Każdy może wygrać i każdemu z Was nagroda się należy :). Niestety nie jestem w stanie nagrodzić wszystkich, dlatego zestaw nagród wygra tylko jedna osoba. Co musicie zrobić? Nic prostszego! 

  1. Zostaw komentarz pod tym wpisem z odpowiedzią na jedno proste, a może nawet dla niektórych bardzo trudne pytanie: „Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia i dlaczego?” Czy to będzie zwykłe mydło, czy tusz do rzęs Wasza sprawa! Zostawiam Wam pole do popisu. Wybiorę najciekawszą, najbardziej kreatywną, godną według mnie nagrody odpowiedź z uzasadnieniem. Do dzieła! Pamiętaj, zawsze masz szansę wygrać!
  2. Będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz mnie na Facebooku i/lub zaobserwujesz mnie na Instagramie! Nie jest to jednak warunek konieczny, bo wiem przecież, że niektórzy z Was nie mają na przykład konta na Insta. A będzie mi miło, bo uwielbiam mieć z Wami ciągły kontakt, rozmawiać z Wami, dowiadywać się różnych rzeczy i pytać o porady, kiedy sama czegoś nie wiem.

Wszystko! Tylko dwa podpunkty! Nie bój się, nie będę nikogo faworyzować. Zwycięzcę wybiorę razem ze specjalnie powołaną do tego komisją :). 

Co można wygrać? Co obejmuje nagroda?

Mam nadzieję, że nagrody przypadną Wam do gustu! Na komentarze czekam do piątku (20.05.2016), a w sobotę rano (21.05.2016) tutaj na blogu podam nazwisko zwycięzcy. Do dzieła!

Buziaki:*

HIGHEELS

Regulamin konkursu:

– Organizatorem konkursu jest blog www.higheels.pl prowadzony przeze mnie, a więc Basię Warczyńską. 
– Konkurs odbywa się tutaj na blogu (www.higheels.pl).
– Konkurs trwa od 14.05.2016 od chwili publikacji posta na blogu, aż do 20.05 do godziny 23:59. 
– W konkursie może wziąć udział każda osoba posiadająca dostęp do Internetu i adres e-mail.
– Osoba biorąca udział w konkursie oświadcza, że jest pełnoletnia lub działa pod nadzorem pełnoprawnego opiekuna.
– Aby wziąć udział w konkursie należy zostawić komentarz z odpowiedzią i uzasadnieniem na pytanie: „Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia i dlaczego?”. 
– Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie treści komentarza przez komisję konkursową. Wybór nie będzie losowy. O wyborze zdecyduje- wartość merytoryczna treści odpowiedzi.
– Zwyciężyć może tylko jedna osoba. Nagroda jest tylko jedna.
– Do wygrania jest zestaw nowych kosmetyków o łącznej wartości ponad 120 zł. 
– Każdy uczestnik może dodać tylko jeden komentarz z odpowiedzią na pytanie konkursowe.
– Nie można wymieniać nagrody rzeczowej na jej wartość pieniężną u organizatora. 
– Nagroda zostanie wysłana do Zwycięzcy przez Pocztę Polską na koszt Organizatora.
– Adres do wysyłki zostanie uzgodniony za pośrednictwem korespondencji mailowej po ogłoszeniu wyników. Organizator skontaktuje się ze Zwycięzcą na adres e-mail podany podczas zamieszczania komentarza. 
– Zwycięzca zostanie ogłoszony w poście tutaj na blogu (www.higheels.pl).
– Każda osoba biorąca udział w zabawie oświadcza, że zapoznała się z treścią regulaminu i w pełni ją akceptuje. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Lena napisał:

    Jeśli tylko spojrze po obudzeniu w lustro widzę siebie jako jakas glizde(dobre slowo) bo nie mam BRWI! Nie wyobrażam sobie życia bez kredki do brwi,co bym nie robiła myślę o tym czy mam cokolwiek nad oczami czy się nie zetarly. Jestem z natury bardzo ciemna brunetka A nie mam brwi, tzn są jako pojedyncze włoski do polowy oka,mój chłopak bardzo się dziwił jak zobaczył mnie naturalna,stwierdził ,ze wygląd nie jest najważniejszy hahaha;) tak ,zdecydowanie to kredka do brwi,zmienia moja twarz calkowice.dzięki niej wyglądam jak człowiek ,nie glizda :)*

  2. Caterii napisał:

    Dla mnie odpowiedź jest prosta:
    -wstaję rano i zanim jeszcze zdążę otworzyć oczy sięgam po mój narkotyk
    -na biurku obok komputera zawsze stoi litrowa butla z pompką
    -w każdej torbie, torebce, plecaku czy walizce musi się znaleźć on
    -jeśli zapomnę go zabrać wychodząc z domu, mogę zawsze się po niego wrócić choćby z połowy drogi
    -nuda? stres? zdenerwowanie? jego dotyk zawsze ukoi złe emocje
    -nie zmrużę oka bez otulenia się nim
    -czasem nawet budząc się w nocy muszę się z nim przywitać
    A wszystko za sprawą tego, że nie cierpię mojej suchej skóry i tylko on jest w stanie ulżyć mi w cierpieniu. Jestem uzależniona od niego, od mojego kremu do rąk!

    Lubię Twojego bloga na Facebooku i nie tylko. Już nie raz dałaś mi fajne wskazówki, z których korzystam na co dzień. Pozdrawiam i życzę jeszcze wielu Higheels’owych urodzin i wytrwałości w pisaniu! 🙂

  3. Karolina napisał:

    Trudne pytanie z tymi kosmetykami, wiele wydaje się niezastąpionych, jednak obyć nie umiałabym się chyba bez żelu do oczyszczania twarzy. Wprost nie cierpię uczucia brudnej twarzy, dlatego myję ją dwa razy dziennie, szczególnie dokładnie zaś wieczorem. Moja skóra jest krnąbrna, lubi płatać mi psikusy i wystawiać na światło dzienne wrogów w postaci pryszczy, dlatego też oczyszczanie jej jest dla mnie tak ważne. Nie zawsze mam czas na peeling lub maskę, ale oczyszczanie żelem to sprawa oczywista jak codzienny prysznic. Dzięki niemu jakoś panuję nad swoją cerą i mogę użyć czasem mniej kosmetyków 🙂

    Gratuluję drugich urodzin i wytrwałości w pisaniu! Sama mam z nią czasami problem 🙁

  4. patitek napisał:

    Witaj;-) otoz to Ci trudne pytanie! Boze jedyny leze i mysle sobie bez czego Pani J czyli ja nie wyobrażam sobie życia. ..bez miliona kosmetyków naprawde!!;-) a jezeli mam postawić na jeden jedyny hmmmm to stawiam na cień do brwi. Nigdy się światu nie pokaże bez brwi czytaj bez podkreslonych brwi. Mimio iz jestem brunetka to moje naturalne brwi chyba nigdy nie staly obok brwi stu procentowej brunetki:-) Zawsze ale to zawsze musze miec podkreslone brwi. Lubie naturalne nieprzerysowane lecz podkreslone. Brwi robia cala twarz. Taka jest prawda. Wiec to jest moj kosmetyk numer jeden najważniejszy bez ktorego nie moge żyć. Ot tak i na zawsze:-D amen :-):-):-)pozdrawiam Cie serdecznie Patrycja

  5. insaneva napisał:

    Myślę, że każdy odpowiedziałby pasta do zębów, ponieważ to tak na prawdę jedyna nasza „część” która sama siebie nie zacznie oczyszczać. Pomijając tą pastę, odpowiadam, że nie mogłabym sobie wyobrazić życia bez olejów. Moja skóra polubiła się z olejkiem jojoba, ma on skład najbardziej podobny do sebum naszej skóry. Używam go do pierwszego mycia twarzy, aby oczyścić ją z resztek makijażu, potu itp. używam go także do pielęgnacji włosów, na wyjątkowo suche miejsca np. łokcie, spierzchnięte usta, uczulenia. Lubię także mieszać olej jojoba z innymi olejami. Dajcie mi pastę do zębów, olej jojoba i tak sobie przeżyję 🙂

  6. Natalie napisał:

    Twojego bloga obserwuje od niedawna ale jest naprawdę świetny!
    A jeśli chodzi o pytanie konkursowe to nie wyobrażam sobie życia bez pomadek. Nieważne czy smakowe, nawilżające czy lecznicze-ważne żeby były.
    Są poręczne do noszenia, można je schować w kieszeni czy małej torebce.
    Jeśli mamy suche usta wystarczy, że użyjemy takiej pomadki i nie dość, że usta będą nawilżone, to będą wyglądały zdrowiej i przyciągać będą uwagę. Nie są wyzywające kolorem, ale też nie obojętne dla ogólnego wyglądu naszej twarzy.
    Dlatego jestem wielką fanką pomadek, jeśli są jakieś promocje to obowiązkowo muszę nabyć nową. :))

  7. Kasicaa25 napisał:

    Kosmetyki jest tak duzo ze ciezko wybrac ten jeden jedyny bez ktorego nie wyobrazam sobie zycia. Pewnie gdyby byla taka mozliwosc wymienilabym ich ogromna ilosc , ale nie takie jest pytanie. To tak moj wybor pada na zel pod prysznic a czemu no coz z prostego powodu coz to za odświeżenie sie, porzadne umycie bez odpowiedniego kosmetyku przeznaczonego do tego. Nie cierpie uczucia brudu na sobie, a jak pomysle o zapachu ktory wydziela sie od osob nievmyjacych nie myjacych sie to robi mi sie slabo bleeee moge byc nie umalowana, rozczochrana ale przynajmniej czysta i pachnaca. W kryzysowej sytuacji mysle ze dobry zel pod prysznic moze zastapic nam szampon do wlosow.Takze moze on midc jeszcze drugie zastosowanie co jest plusem fego kosmetyku dlatego to kolejny powod mojego wyboru. Pozdrawiam serdecznie☺

  8. natipotter napisał:

    Moja cera jest bardzo sucha i potrzebuje dużego nawilżenia. Dlatego myślę, ze nie bylabym wstanie zyc bez mojego ulubionego kremu nawilżającego. Dostarcza on mojej skorze ukojenia i regeneracji. Bez niego nawet najlepszy makijaz z odżywczą bazą i podkładem nie wyglądałby dobrze, bo cerze nadal by brakowało nawilżenia. Krem jest bardzo ważnym k osmetykiem w moim życiu i niezależnie od tego gdzie się wybieram, gdzie jadę zawsze on ląduje pierwszy do torebki, bym miała 300% pewność że zabrałam co ze sobą. 🙂

  9. Magda napisał:

    Hejcia Hejcia. Cieszę że czytam Cię już dwa lata. Życzę dalszej kreatywności i sukcesów w tym co robisz.
    Nie jestem zwolenniczką tapet na twarzy 😀 Ale zdarza mi się bardziej pomalować na większe wyjscia. Mój codzienny makijaż kończy się na tuszu kremie BB i pudrze. Dlatego ja nie wyobrażam sobie życia bez tuszu do rzęs. Mam Go zawsze przy sobie szkoła dom wakacje. Szczególnie uwielbiam ten z Lovely ❤. Podkreśla moje rzęsy dzięki czemu oczy są większe. Zdarza mi się testować inne tusze jednak zawsze powracam do mojego żółtego niezbędnika.

  10. Cloemons napisał:

    😉 a ja bym chciałabym podjeść do odpowiedzi na pytanie konkursowe inaczej…a mianowicie Osobiście potrafię wyobrazić sobie życie bez kosmetyków. Choć na co dzień wielbię oczywiście twórcę podkładu i dziękuję mu za ten wynalazek każdego gorszego dnia (if you know what i mean ) 😉 swoją drogą mężczyźni nie czuliby się tak „oszukiwani” gdybyśmy go nie używały haha 😉 wiadomo , kosmetyków mamy masę i je wszystkie uwielbiamy ale nie wyobrażam sobie bardziej życia bez słońca czy zdrowia a bez kosmetyków od biedy można żyć 😉 wysyłam Ci gorące buziaki!

  11. Klaudia napisał:

    Nie wyobrażam sobie życia bez kosmetyku do ust. Mam chyba jakiś mały fetysz na tym punkcie ponieważ nie wyjdę z domu dopóki nie będę miała ze sobą czegoś do ust. Uważam, że usta to najbardziej przyciągająca część ciała i nie moge pozwolić na to żeby były kiedykolwiek suche lub nie pomalowane. Kozackie jest to, że jak pomalujesz usta-nawet zwykłą pomadką- to już wyglądasz o niebo lepiej. Dlatego zawsze przy sobie mam pomadkę, bo nigdy nic nie wiadomo. 😂😏

  12. Alicja Kowalewska napisał:

    Kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie życia to oczywiście krem, nie ważne jakiej marki, ponieważ nie liczy się tylko marka ale i jakość chociaż najczęściej używanym to nivea , każdego dnia po oczyszczeniu twarzy rano i wieczorem warto użyć krem aby nasza twarz przez cały dzień wyglądała na świeżą. Polecam

  13. Aleksandra Pleszyniak napisał:

    Kosmetyk bez, którego nie potrafię sobie wyobrazić jak wyglądałoby moje życie to zdecydowanie peeling. Używany przez każdą dziewczynę, kobietę sprawia, że nasza skóra jest wygładzona, oczyszczona. Przecież jest on podstawą zdrowej skóry twarzy. Czy na twarzy bądź innej części ciała po używaniu skóra jest jędrniejsza, odświeżona, ma ładniejszy koloryt. Do wyglądu bez pomalowanych, np. ust, oczu, można jak najbardziej się przyzwyczaić. Musimy zaakceptować nasze naturalne piękno, a nie dbając o nią tylko zakrywając pudrami, korektorami, czy podkładami nie sprawimy, że będzie wyglądała pięknie, świeżo, zdrowo, promiennie 😉

  14. Magdalena Karcz napisał:

    Oczywiście obserwuje na każdych Social mediach ❤

  15. Magdalena Karcz napisał:

    Kreska na oku z tzw. „jaskółką” to u mnie stały element makijażu, dlatego nigdy nie rozstałabym się z moim ulubionym eyelinerem. Bez tego akcentu na oku wyglądam nijak i czuję, że mój makijaż nie jest pełny. Używanie eyelinera daje mi mega radochę i satysfakcję, zwłaszcza wtedy, gdy kreska wychodzi perfekcyjnie i sprawia, że oko wydaje się znacznie większe i przyciąga uwagę innych. W dodatku „jaskółka” to już integralna część mnie (maluję ją prawie dzień w dzień od 7 lat 😉 ) i nie raz zdarzało się, że ktoś pytał się mnie czy nie jestem chora lub czy dobrze się czuję, gdy po prostu nie użyłam eyelinera. Podsumowując – nie tęskniłabym za żadnym tuszem świata, ani najlepiej kryjącym podkładem, za to na pewno płakałabym po eyelinerze 🙂

  16. Oczywiście obserwuje na instagramie jak i również na facebooku 😘 Pozdrawiam ❤

  17. Gdybym na bezludną wyspę mogła ze sobą zabrać tylko jeden kosmetyk, ten jeden jedyny, niepowtarzalny, którego bym strzegła jak oczka w głowie, to mój wybór byłby prosty. Tym szczęśliwym wybrańcem jest żel do higieny intymnej. Kochane, przecież on ma tak wiele zastosowań, co prawda nie dla każdego przypadnie do gustu myć nim włosy czy twarz, ale tak, można to robić w kryzysowych sytuacjach. Przecież gdybyśmy trafiły właśnie na taką wyspę lub inne, tego typu miejsce to naprawdę byśmy myślały o tuszu do rzęs? Idealnie obrysowanych brwiach? Oj nie sądzę 😊 A co kiedy dopadną nas TE DNI? Cóż my biedne wtedy uczynimy? W ruch natychmiast pójdzie żel, a odświeżone będziemy czuły się o wiele lepiej. A jeżeli gdzieś wyjedziemy, gdzie najbliższy sklep będzie 10 km od nas, a zapomniałyśmy szamponu? Oczywiście uratuje nas wcześniej wspomniany żel! Lepiej tym żelem umyć włosy, niż miejsca intymne myć szamponem, czyż nieprawda? 😘 Ten kosmetyk naprawdę w sytuacjach bez wyjścia może okazać się naszym jedynym wybawieniem. Jest on wielofunkcyjny i każda z nas powinna go zabierać ze sobą w każdą kilkudniową podróż, bo uratuje on nas lepiej, niż niejeden nawet najdroższy kosmetyk!

  18. Jeden kosmetyk do końca świata? Tusz do rzęs, ponieważ nic tak nie zapewnia eleganckiego i wyrazistego looku jak ładna oprawa oczu, które potrafią być magnetyzujące i przyciągać płeć przeciwną ;). W końcu to oczy są zwierciadłem duszy 🙂 Wszystkiego dobrego z okazji 2 urodzin bloga, samych owocnych postów 🙂

  19. Daisy napisał:

    Nie wyobrażam sobie życia bez pomadek, nieważne jaka ! Pomadki mam wszędzie w kzdej kurtce i torebce , od błyszczykow przeźroczystych az po krwisto czerwone szminki, warto dbać i podkreślać nasze „narzędzie” mowy, delikatne subtelne kokory pomadek golden rose cyd miód i malina na nsze usteczka.

  20. Oriannah napisał:

    Nie wyobrażam sobie życia bez dobrego kremu do twarzy. To on odpowiada za to jak wygląda moja twarz i jeśli działa naprawdę dobrze, nie straszę twarzą bez makijażu 😉 A zadbana skóra jest podstawą dobrego samopoczucia i pewności siebie. Bez niej nawet najbardziej dopracowany makijaż nie wygląda w 100% dobrze.

  21. Klaudia napisał:

    Uwielbiam pomadki w soczystych kolorach. Tak jak kwiaty nadają barw światu tak ja porzucam stonowane kolory na rzecz fuksji,koralu,brzoskwini. Wiosna sama w sobie wręcz nastraja to stosowania pięknej palety barw a ja nie mogę się jej oprzeć i u mnie w kosmetyczce o tej porze roku królują soczyste usta niczym płatki kwiatów, które nieśmiało budzą się by ozdobić świat 🙂
    Caluje, pozdrawiam :*

  22. Alina Ż napisał:

    Oooo konkurs <3 To ja może napiszę wierszyk:

    Nie wyobrażam sobie życia,
    bez mojego ostatniego odkrycia:
    to Bielenda – masło do ciała
    dzięki niemu moja skóra jest doskonała!
    Awokado czyni go wyjątkowym,
    Ten zapach, ta delikatność – to narkotyk!
    Masło karite, złoty olej palmowy,
    ten zestaw uzupełnia olej kokosowy.
    Nawilża i ratuje suchą skórę z opresji,
    regeneruje jak RedBull w trakcie sesji.
    Jest ze mną wszędzie – czy dom, czy eskapada,
    to masło do ciała to ósmy cud świata!
    😀

    P.S Dzięki za ostatnią recenzją najnowszego BioVaxu, uwielbiam tą serię! 🙂 Bardzo mnie ciekawi ich olejek do włosów z awokado (jak widać mam słabość do awokado :)), ale jeszcze nie próbowałam, cena jest dość wysoka (30zł). Jak będziesz miała okazję wypróbować, napisz swoje wrażenia.

    :*

  23. beatrice napisał:

    Pewnie nikogo nie zaskoczę, ale nie wyobrażam sobie swojego życia, a zwłaszcza codziennej pielęgnacji bez oleju kokosowego! Odkąd dostałam pierwszy słoiczek w swoje łapki w ogóle się z nim nie rozstaję. Jest super do rąk (w zimę wielokrotnie ratował mi życie!), świetnie też zastępuje krem na noc i najlepiej na świecie sprawdza się w demakijażu oczu. Używam go też często do całego ciała dzięki czemu stan mojej skóry znacznie się poprawił. Moje włosy też go lubią. A do tego ten super zapach! Zdecydowanie mój ulubiony kosmetyk.

  24. Sylwia napisał:

    Nie wyobrażam sobie życia bez cienia Color Tattoo 24H od Maybelline!
    Bez niego nie wyjdę z domu!
    Sprawdza się jako baza pod cienie sypkie, a także ma lekką konsystencję, której nie czuć na powiece w ciągu dnia! Dla mnie to najlepszy kosmetyk!
    Pozdrawiam Higheels!

  25. Włodziu napisał:

    Kiedy jakaś seria dla facetów? Może coś w stylu jakie kosmetyki się podobają kobietom u mężczyzn 😉 ja nie wyobrażam sobie życia bez masakry znaczy mascary bo lubię trzepotanie rzęs 🙂 sto lat sukcesów Higheels!