L’Oréal, BeBeauty, Garnier – który płyn micelarny wybrać?

11 komentarzy Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Od liczby i rodzajów płynów micelarnych dostępnym w szafach popularnych drogerii można dostać zawrotów głowy! Sama czasami stoję, stoję i wybrać nie mogę, dlatego najczęściej powołuję się na recenzję i opinię różnych bloggerek i vlogerek. Postanowiłam wybrać 3, które najczęściej są wspominane i je przetestować. Z góry mówię, że nigdy nie używałam Biodermy, bo po prostu szkoda mi pieniędzy na płyn, który ma swoich tańszych zamienników. Dodam jeszcze, że używam płynów micelarnych tylko do zmycia makijażu oczu, do reszty twarzy używam olejku myjącego z BU. Dzisiaj podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. No to do roboty, na pierwszy rzut  L’Oréal.

higheels-plyny-micelarne4

(Niestety zapodziała mi się gdzieś pusta butelka, wybaczcie :*)

1. L’Oréal Paris, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny do cery suchej i wrażliwej (200 ml).

Za pojemność 200ml płacimy ok.15 zł, czyli dosyć sporo. Buteleczka ładna, estetyczna, aczkolwiek mało praktyczna, bo jednorazowo wylewamy na dużo płynu na wacik, przez co produkt staje się mniej wydajny. Brak jakiegokolwiek zapachu, przez co kosmetyk nie podrażnia i nie uczula naszej delikatnej skóry. Bardzo szybko zmywa makijaż. Nawet najtrwalsze tusze do rzęs (Benefit, They’re real!), czy eyelinery (Maybelline,  Lasting Drama w słoiczku) ustępują po paru sekundach przykładania nasączonego wacika. Po demakijażu skóra wokół oczu nie jest zaczerwieniona, ani ściągnięta. Mam wrażenie, że płyn ją nawilża i delikatnie pielęgnuje. Muszę przyznać, że jest to bardzo dobry płyn micelarny. Jeśli chodzi o działanie nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia. Jedynym minusem jest mała pojemność, wydajność skrócona przez dziwne opakowanie i cena. Dlatego postanowiłam szukać dalej.

higheels-plyny-micelarne2

2. BeBeauty, nawilżający płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, skóra wrażliwa (400 ml – edycja limitowana).

Chyba najczęściej polecamy płyn micelarny dostepny w Biedronce. Załapałam się na edycje limitowaną i przy pojemności 400ml zapłaciłam jakieś 7 zł (SERIO?!). Wybrałam wersję nawilżającą. Bardzo fajny dozownik, który wylewa idealną ilość produktu przez to jest meeeeega wydajny. Myślałam, że nigdy go nie skończę! Mam delikatny, przyjemny zapach. Przejdźmy do działania. Dość szybko zmywał makijaż, ale nie tak szybko jak ten wcześniejszy. Miał na przykład problemy z kreskami zrobionymi eyelinerami na powiece, a więc trzeba było pocierać i pocierać. Ale co gorsza… podrażniał moje oczy. A na serio jest to trudno zrobić, bo moje oczy są mega wytrzymałe. Jeżeli przez przypadek wylałam troszkę więcej produktu, to szczypał mnie mocno w oczy. Po wykonanym demakijażu miałam podrażnioną i ściągniętą skórę wokół oczu. Często była też zaczerwieniona. Niestety u mnie nie sprawdził się najlepiej, a szkoda, bo za taką cenę byłoby super używać takiego kosmetyku!

higheels-plyny-micelarne1

3. Garnier, Skin Naturals, płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej (400 ml).

I najlepsze zostawiłam sobie na koniec! Za pojemność 400 ml płacimy w drogerii chyba jakieś 16 zł, ale ja kupuję go na stronie ezebra.pl, gdzie kosztuje 13,79 zł (!). Ładna, estetyczna butelka z wygodnym dozownikiem. Produkt jest wydajny, starcza naprawdę na bardzo długo. Po nałożeniu na wacik wydaję mi się czasem, że delikatnie pachnie, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Teraz najważniejsza kwestia- działanie. Makijaż znika po paru sekundach, każdy makijaż oka! Nie musimy nadmiernie pocierać i wyciągać naszej skóry. W ogóle nie podrażnia, nie szczypie, nie uczula. Po demakijażu skóra nie jest ściągnięta, czerwona, nic z tych rzeczy. Jest nawilżona i ukojona! Jeśli chodzi o działanie oceniłabym go na równi lub troszkę lepszy niż ten z L’Oréal. Aleeee….stosunek ceny do pojemności i wydajności produktu zdecydowanie przemawia na wyborem płynu z Garniera. Tak naprawdę jest to moje drugie opakowanie i nie mam zamiaru na tym poprzestawać. Jest to zdecydowany Ulubieniec i polecam spróbować każdemu! Nie zawiedziecie się!

Tak więc u mnie, jak widzicie, wygrywa płyn micelarny z Garniera. Jestem ciekawa, jakie płyny Wy polecacie. Dajcie znać :).

Buziaki:*

HIGHEELS

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Denkowy szał vol. 11! • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  2. Sylveco- lipowy płyn micelarny- HIT czy KIT? • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  3. Ulubieńcy roku 2015 - pielęgnacja! • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  4. Kala napisał:

    Polecam płym z Sylveco (naturalny skład) oraz z Bandi jest taki z edycji limitowanej niebiesko 300 ml (czesto w Hebe albo w dobrych zakładach kosmetycznych).
    Biolaven – nowa linia Sylveco tez ma w swojej ofercie płyn i już nie mogę się doczekać jak go przetestuje.
    Długo uzywalam Ziaje i tez chwale. Ulga jako jeden z nielicznych nie posiada w swoim składzie alkohoku.
    Bielenda różowa jest suuuper ale cena bardzo wysoka.

    • Higheels napisał:

      Kusisz firmą Sylveco i ich naturalnymi składami 😀 Czas na zakupy! Bardzo dziękuję, Kochana, za polecenie kosmetyków :*

  5. Aneta napisał:

    Trzymałam w sklepie płyn miceralny z Garniera ale jakoś ostatnio zraziłam się do ich marki i odłożyłam. Może spróbuję jednak, skoro tak pozytywnie o nim piszesz:) Ja mam Ziaja Ulga i nie narzekam- cena jak zawsze super, ale czasami szczypie w oko jak rozpędzę się ze zmywaniem twarzy. Miałam też Biodermę, którą naprawdę lubię i polecam. Czasami w niektórych aptekach maja promocję dwóch butelek w tańszej cenie.

    • Higheels napisał:

      No muszę w końcu spróbować tej Biodermy. Tylko zawsze szkoda mi pieniędzy. A jeśli chodzi o Garniera, to koniecznie spróbuj! Pozdrawiam 🙂

  6. No ja jednak Biodermę. 😀 I jeszcze Eveline, ale oni mają tyle tych produktów, że nie pamiętam który. Chociaż z tych trzech opisanych przez Ciebie testowałam tylko biedronkowy – odczucia podobne do Twoich.

    • Higheels napisał:

      Kurczę no…już nie ma wyboru. Muszę spróbować tej słynnej Biodermy 😀 Kiedyś chyba też miałam jakiś płyn z Eveline, ale też nie pamiętam jaki to był dokładnie. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  7. Kasia napisał:

    biedronkowy wypalał mi oczy, zdecydowanie go nie polecam

    • Higheels napisał:

      Naprawdę nie rozumiem zachwytu nad tym płynem :/ Pozdrawiam 🙂