Najlepszy korektor do zadań specjalnych!

1 komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Chyba każda z nas wstaje czasem rano, patrzy na swoje odbicie w lustrze i widzi wielkiego, czerwonego pryszcza, który niespodziewanie postanowił uprzykrzyć nam życie lub, opcjonalnie, ciemne wory pod oczami, które wyglądają po prostu fatalnie. Za wszelką cenę staramy się ukryć wszystkie nasze niedoskonałości, ale niestety czasem brakuje nam odpowiednich produktów. Ja od dłuższego czasu szukałam dobrego korektora DO ZADAŃ SPECJALNYCH. Wszystkie, które miałam wcześniej nie kryły tak mocno, jakbym tego chciała lub ścierały się po paru godzinach. Wreszcie znalazłam mój ideał i (przynajmniej na razie) nie zamienię go na żaden inny!

higheels-blog-korektor_0000

Korektor Mac z serii Prolongwear (Mac Prolongwear Concealer) kupiłam w czerwcu, kiedy koniecznie musiałam zrobić sobie zdjęcie na dyplom, a moje cienie pod oczami przeszły same siebie. Czaiłam się na niego wcześniej, ale odstraszała mnie jego cena (aktualnie 77zł). W końcu zaryzykowałam i wiecie co? Nie zawiodłam się! Mac po prostu wymiata! Zakryje po prostu wszystko! Jest super kryjący i baaaardzo trwały. Trzyma się przez cały dzień i nie ma mowy o żadnym ścieraniu. Wystarczy niewielka ilość produktu, która dość szybko dosłownie zastyga na naszej twarzy i pozbywamy się problemów. Wybrałam kolor NC20, czyli taki, który zawiera żółty pigment kryjący fioletowy kolor.

higheels-blog-korektor_0002

Prolonqwear concealer ma lekką konsystencję, ale jest dość ciężkim korektorem, więc nie radziłabym go codziennie nanosić pod oczy, bo może przesuszyć tak wrażliwe miejsca. No chyba, że macie jakiś dobry krem pod oczy, który stosowany codziennie, zapobiegnie takiemu problemowi (jeśli tak, dajcie znać, bo przydałby mi się!). Jeśli korektor zaschnie, ciężko jest go ruszyć, czy dodatkowo wklepać. Róbmy to wtedy, kiedy jest jeszcze mokry. Jeśli chodzi o zmywanie. Trzeba na to poświęcić trochę czasu. Niektóre płyny micelarne nie od razu sobie z nim radzą. Ja zmywam go olejkiem myjącym z Biochemii Urody, który bez problemu go usuwa. Trzeba dodać, że jest to produkt bardzo wydajny i całe szczęście, bo za taką cenę nie może być inaczej! Czasem stosuję go na całą twarz jako podkład i też spisuje się dobrze :).

higheels-blog-korektor_0004

Produkt ma jedna wadę. Pompkę (!), która za jednym naciśnięciem wylewa zbyt dużą ilość produktu, której nie da się (przynajmniej w moim przypadku) wykorzystać na raz. Starałam się naciskać różnymi placami, pod różnym kątem, ale za każdym razem było za dużo. Nie wiem, czy to we mnie tkwi problem, czy w pompce, ale teraz wlewam sobie jedną pompkę produktu do małego słoiczka na próbki, który możecie dostać w Sephorze i nakładam produkt pędzelkiem. W ten sposób nie marnuję korektora i wygodniej mi się go nakłada. Samo opakowanie jest szklane i bardzo estetycznie zrobione. Trzeba tylko uważać, żeby nie spadł i się nie potłukł, bo serce i portfel by nam chyba pękły.

higheels-blog-korektor_0003

Moim zdaniem jest to najlepszy korektor, jaki kiedykolwiek stosowałam! Mogę wybaczyć mu nawet pompkę! Fakt faktem, że cena powala, ale jak w przypadku każdego produktu firmy Mac, płacimy za super jakość. Bardzo polecam wszystkim i zaryzykuję stwierdzenie, że nie zawiedziecie się! 🙂

Buziaki :*

HIGHEELS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Ulubieńcy ostatnich miesięcy by Higheels! • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.