Olej kokosowy i jego milion (a właściwie 9) zastosowań!

1 komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Zastanawiam się, jakim cudem na moim blogu nie pojawił się jeszcze post o oleju kokosowym. Owszem były jakieś wzmianki, ale nigdy nie poświeciłam mu tyle czasu, na ile zasługuje. Dzisiaj więc przygotowałam dla Was zestawienie  9 moich ulubionych zastosowań oleju kokosowego. 

Zacznijmy od tego czym jest olej kokosowy? Jest to produkt otrzymywany poprzez tłoczenie i rozgrzanie jądra nasiona kokosu. Jest bogatym źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych (np. laurynowy, palmitynowy, stearynowy) oraz kwasów tłuszczowych nienasyconych (oleinowy, linolowy). Ma przepiękny, słodki, kokosowy zapach! Mam ochotę cały czas go wąchać! Oprócz swoich właściwości zdrowotnych znalazł też zastosowanie w kosmetyce. Teraz używam akurat oleju kokosowego firmy Organique, ale wcześniej miałam ten ze strony zróbsobiekrem.pl. Stosuję go przynajmniej w 9 przypadkach :P: 

Processed with VSCOcam with c1 preset

1. Olejowanie włosów.

Olej kokosowy sprawdza się genialnie na moich włosach! Warto dodać, że jako jeden z nielicznych olej ten wnika do wnętrza włosa, a co za tym idzie? Zdecydowania poprawia jego kondycje! Dokładniej pisałam już kiedyś o tej metodzie odżywiania włosów o TUTAJ. Roztapiam sobie na dłoni niewielką ilość i rozprowadzam na całej długości włosa. Na ogół nakładam go na suche włosy! Nakładam czepek i zawijam wszystko ręcznikiem, żeby utrzymać włosy w cieple. Po minimum godzinie myje włosy. Używając go regularnie zauważyłam, że włosy się mniej puszą, są miękkie i lśniące. Koniecznie spróbujcie! 

2. Zabezpieczanie końcówek.

Olej kokosowy jest bardzo lekkim olejem, także idealnie sprawdzi się do zabezpieczania końcówek włosów. Po umyciu nakładam naprawdę niewielką ilość oleju na końcówki. Uważajcie, żeby nie przesadzić i nie przeciążyć włosów! W ten sposób odżywiamy je i dodatkowo zabezpieczamy przez uszkodzeniami i rozdwajaniem! 

3. Krem do twarzy na noc lub na dzień.

Bardzo często nakładam niewielką (bardzo niewielką ilość) tego kokosowego cuda na całą twarz i szyję. Czasem na dzień- najczęściej po maseczkach oczyszczających, żeby uspokoić i nawilżyć skórę lub też kiedy zmyję po całym dniu makijaż, a moja cera jest troszkę ściągnięta. Zdarza się też, że pełni on funkcję mojego kremu na noc. Rano cera jest nawilżona, mięciutka i cudownie pachnie! W moim przypadku jest to jedno z najczęstszych zastosowań oleju kokosowego.

Processed with VSCOcam with c1 preset

4. Krem do rąk.

Skoro olejek ten dobrze nawilża skórę, dlaczego nie sprawdzić, jak się sprawuje w funkcji kremu do rąk?! Kiedy moje dłonie przeżywają kryzys i są naprawdę suche przed spaniem wmasowuję w niej niewielką ilość oleju i czekam, aż trochę się wchłonie i idę spać. Wystarczą 2 (lub w gorszych sytuacjach 3 dni) i skóra jest całkowicie zregenerowana, miękka, sprężysta i nawilżona! Jeśli komuś nie przeszkadza spanie w rękawiczkach bawełnianych polecam spróbować dla zwiększenia efektu. Ja niestety nie mogę ich zakładać na noc, bo jest mi po prostu zbyt gorąco :P.

5. Krem do stóp.

Tak samo wygląda sytuacja ze stopami. Szczególnie teraz kiedy jest lato i odsłaniamy nasze stópki, warto o nie zadbać. Olej kokosowy będzie do tego idealny! Tutaj historia z aplikacją się powtarza i warto zakładać zamiast rękawiczek skarpetki na noc, o ile nie parzą Was wtedy stopy :P.

6. Nawilżanie paznokci i skórek.

Często mam suche skórki wokół paznokci i od czasu do czasu mam przesuszone same paznokcie. Jak nie posmaruje czymś skórek to często je drapię i mam małe ranki wokół paznokcia. Wiem, wiem….wstyd się przyznawać :P. Sięgam wtedy po olej kokosowy i wcieram go codziennie w paznokcie lub skórki! Po paru dniach zapomnicie o problemie!

Processed with VSCOcam with c1 preset

7. Usta.

Niestety olej kokosowy nie wyleczy bardzo spierzchniętych i popękanych ust, ale bardzo fajnie sprawuje się, jako środek zapobiegawczy! Delikatnie wklepany pod pomadkę pomoże zachować nawilżenie ust.

8. Balsam do ciała.

Uwielbiam stosować go jako balsam do całego ciała! Świetnie spisuje się w tej roli! Po prysznicu lub kąpieli roztapiam małą ilość w dłoni i rozprowadzam po całym ciele. Owszem, jest z nim więcej roboty niż z balsamem, bo trudniej się go rozprowadza, ale ciężką pracę wynagradzają efekty! Olej dość szybko się wchłania, nie brudzi materiałów i na pewno się nie klei. Nie mamy uczucia, że coś ohydnego oblepiło nam nogi. Rano nasza skóra jest meega miękka i nawilżona! Stosuję olej kokosowy naprzemiennie z masłem do ciała, które akurat mam otwarte. Mogę z czystym sumieniem Wam powiedzieć, że zapomnicie co to są tak zwane „suche nogi”! 

9. Smażenie.

Ostatnie zastosowanie tego cudeńka odnajdziemy w kuchni! Uwielbiam smażyć na nim różne rzeczy. Szczególnie placuszki bananowe z wiórkami kokosowymi (jeśli chcecie przepis, to piszcie!). Jest dużo zdrowszy od innych popularnych olejów do smażenia i dodatkowo nie traci swoich właściwości w wysokiej temperaturze. Nadaje delikatny, kokosowy smak potrawom, co ja na przykład bardzo lubię :).

Mam nadzieję, że przekonałam Was do wypróbowania tego genialnego oleju! A jeśli już go dobrze znacie to dajcie znać, czy używacie go do czegoś jeszcze!

Swój olej możecie dostać tu: cosdlazdrowia.pl
                                   lub tu: nocanka.pl

Buziaki:*

HIGHEELS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. ECOSPA haul, czyli naturalnie i ekologicznie! • HIGHEELS BLOG - Kobiecy blog o urodzie, zdrowiu i pielęgnacji.