Pielęgnacja naturalnymi olejami, czyli to co Higheels lubi najbardziej!

3 komentarze Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Praktycznie od zawsze zwracam uwagę na skład kosmetyków. Czasem jestem wręcz przerażona tym co producenci pakują do kosmetyków, które, jak piszą, z powodzeniem można używać na przykład na twarz i uniknąć podrażnień. Nie wierzę w takie zapewnienia i staram się za wszelką cenę unikać składów, które zawierają składniki powszechnie uważane za szkodliwe, np. parafina, parabeny, SLS itp. Dobrą alternatywą są naturalne olejki. Zainteresowałam się nimi już jakiś czas temu i na stałe wdrożyłam do mojej pielęgnacji.

image

Jakie korzyści niesie za sobą taki wybór? Po pierwsze moje własne dobre samopoczucie, że nie faszeruję skóry niepotrzebnymi chemikaliami, które na dodatek mogą jej szkodzić. Po drugie wiem, że takie rozwiązanie jest dla mojej skóry lepsze. Zauważyłam, że przy pielęgnacji olejami moja skóra zdecydowanie lepiej wygląda. Na pierwszy rzut oka jest bardziej promienna i zdrowsza. Naprawdę bardzo rzadko zdarza mi się ją przesuszyć, a kiedyś notorycznie zmagałam się ze suchymi skórkami. Ale co najważniejsze zauważyłam znaczne oczyszczenie skóry! Pory są zwężone i o wiele bardziej oczyszczone niż w przypadku żeli do mycia twarzy.

TWARZ

Największym zaskoczeniem i jednocześnie hitem jest zmywanie makijażu olejem. Pisałam Wam już o tym nie raz ;). Najczęściej używam oczywiście olejku słonecznikowego pomieszanego z pomarańczowym z Biochemii Urody. Wylewam odpowiednią ilość na rękę, rozgrzewam i masuję nim twarz, z pominięciem oczu. Następnie moczę mały ręcznik w gorącej wodzie i delikatnie przykładam trzy razy do twarzy, aż do wystygnięcia. Następnie płucze twarz zimną wodą, żeby zamknąć pory. REWELACJA! Nigdy nie użyję już mleczka lub żelu do mycia twarzy do demakijażu. Olejek zastąpił też mój krem na noc. Jest to olejek Evree Magic Rose. Naprawdę się u mnie sprawdza. Świetnie radzi sobie z niedoskonałościami i skutecznie je niweluje. Uspokoił moją skórę i ilość niechcianych gości zredukowała się praktycznie do zera. Ewidentnie służy mi wszystko, co ma w sobie coś z róży :P. Olejki dodaję również do maseczek, np. do glinek lub do alg. Najczęściej jest to olejek z awokado, który niestety już mi się skończył. Bardzo dobrze nawilżał i dostarczał cennym składników odżywczych skórze. Teraz testuję olej marula i muszę powiedzieć, że na pewno bardzo dobrze nawilża. Co jeszcze? Przekonam się wkrótce. Czasami też olejki służą mi jako krem pod oczy, szczególnie awokado.

image

WŁOSY

Jeśli chodzi o włosy, to oczywiście olejowanie. A jeżeli olejowanie, to tylko olej kokosowy. O tym był osobny post, także zapraszam TU. Teraz zamieniłam olej rycynowy na olej jojoba. Olejki przydają mi się również na końcówki włosów, co drugi dzień na wilgotne włosy nakładam dosłownie 2/3 krople oleju. Najczęściej jojoba lub olej z pestek śliwek. Sprawdzają się bardzo dobrze.

CIAŁO

Tutaj króciutko. Jak dobrze wiecie z wpisu o zastosowaniach oleju kokosowego, olej ten świetnie spisuje się w roli balsamu. Moim zdaniem jest to super alternatywa dla drogeryjnych balsamów, które są naszpikowane tymi „złymi” substancjami.

Podsumowując, bardzo zachęcam Was do spróbowania pielęgnacji naturalnymi olejami. Ja spróbowałam i zakochałam się po uszy. Uwielbiam takie rozwiązania i zauważyłam, że służy to szczególnie mojej skóry twarzy, która jest zdrowsza i zdecydowanie lepiej wygląda. Odstawienie lub zmniejszenie chemii w naszej pielęgnacji to klucz do sukcesu. Liczę na to, że skóra odwdzięczy mi się za to mniejszą ilością zmarszczek na starość.

image
(niestety napis z oleju Jojoba schodzi)

Jeśli też kochacie oleje, podzielcie się swoimi doświadczeniami!

Buziaki:*

HIGHEELS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Olej jojoba- z czym to się je? • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  2. kovaliq napisał:

    Bardzo ciekawy post 🙂 Chciałabym umieć tak zmywać twarz, ale boję się, ponieważ mam bardzo trądzikową i tłustą cerę, a tu jeszcze OLEJEK! Na razie testuję szczoteczkę Shiseido ( dziękuję za odp. O dezynfekcji). Pozdrawiam.

    Tekst został poddany automatycznej korekcie dzięki iKorektor – http://ikorektor.pl

    • Higheels napisał:

      Dziękuję!:* Nie wiem niestety, jak olejki sprawdzą się przy bardzo trądzikowej skórze… Może warto spytać dermatologa? Nie ma sprawy, zawsze do usług 🙂 Pozdrawiam również!