Recenzja szczoteczki do twarzy z Shiseido (Cleansing Massage Brush, The Skincare)

5 komentarzy Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Przychodzę dziś do Was z recenzją szczoteczki do twarzy z Shiseido. Dostałam ją na imieniny (grudzień) i od tamtego czasu stała się moim ULUBIEŃCEM, bez którego nie wyobrażam sobie oczyszczania mojej twarzy. 

shiseido_00

Jest to szczoteczka do oczyszczania i masażu twarzy. Wykonana z bardzo miękkiego włosia różnej długości, co umożliwia dokładne (BARDZO dokładne) mycie twarzy. Dodatkowo ma też silikonowe, jak by to nazwać….’pałeczki'(?), które masują nam skórę i przy dłuższym okresie użytkowania mają zapobiegać powstawaniu zmarszczek. Jest wykonana bardzo solidnie i gwarantuje, że nic się z nią nie dzieje :). Włoski są cały czas na swoim miejscu i w tym samym stanie. W zestawie otrzymujemy plastikową osłonkę, która jest tez stojakiem i pozwala trzymać produkt cały czas w pionie. Szczoteczka jest przeznaczona do każdego rodzaju skóry.

shiseido_01

Codziennie rano i wieczorem nalewam kropelkę płynu do oczyszczania cery na nią i wykonuję kilkuminutowy masaż kolistymi ruchami. Nie wiem dokładnie czym jest to spowodowane, ale produkty do mycia twarzy zdecydowanie bardziej  pienią się przy użyciu tego cudeńka, dlatego nakładam dosłownie kropelkę żelu. Muszę przyznać, że mycie buzi tą szczoteczką sprawia mi ogromna przyjemność i nie dość, że jest bardzo efektywne, to na dodatek relaksujące. Włoski są taaaakie mięciutkie i przyjemne w kontakcie z cerą. Czego chcieć więcej o 6:30 rano, czy późnym wieczorem ?!

DZIAŁANIE – Szczoteczka bardzo dobrze oczyszcza pory. Pomaga nam zmyć resztki makijażu. Po paru tygodniach zauważyłam zdecydowanie mniej niedoskonałości, a po dwóch miesiącach mniejszą ilość zaskórników. Nie podrażnia mojej skóry i delikatnie ją złuszcza, ale mimo tego i tak stosuję różnego rodzaju peelingi. Dzisiaj mogę stwierdzić z pełną świadomością tego co mówię (piszę :P), że stan mojej cery widocznie się poprawił. Oczywiście jest to zasługa też innych czynników, ale jestem pewna, że jednym z nich jest właśnie ta szczoteczka. 

shiseido_02

shiseido_03

Minusem jest cena, ponieważ taka na pozór zwykła szczoteczka kosztuje ok. 100 zł ( na stronie internetowej Douglasa 105 zł). Niestety nie jestem w stanie stwierdzić, czy takie zwykłe plastikowe szczoteczki z Rossmanna są równie dobre, bo nigdy takiej nie używałam, ale wydaję mi się, że są mniej delikatne i mogą podrażniać skórę. Koniecznie dajcie znać!

shiseido_04

shiseido_05

Podsumowując, jest to ULUBIENIEC ROKU! Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej twarzy bez niej. Jest bardzo prosta i wygodna w użyciu i faktycznie widać efekty jej działania. Dodatkowo ma delikatny, subtelny kolor i ładnie się prezentuje. Jeśli chodzi o inne szczoteczki do twarzy, to bardzo chciałabym kiedyś wypróbować Clarisonica, aczkolwiek jego cena skutecznie mnie do tego zniechęca. Serdecznie polecam wszystkim szczoteczką z Shiseido! 

Buziaki :*

Higheels

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze

  1. Nowy sposób oczyszczania twarzy! Sprawdź jaki! • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  2. Pielęgnacja twarzy z rana • HIGHEELS BLOG - Lekko o kosmetykach i pielęgnacji.

  3. Cenę rzeczywiście ma powalającą, zwłaszcza że w Rossmanie można kupić podobne szczoteczki za kilka złotych – używałam kiedyś takiej i byłam całkiem zadowolona… Czym właściwie ta różni się od nich? Poza logiem 😉

    • Higheels napisał:

      Moim zdaniem ma bardziej miękkie włosie i takie fajne wypustki gumowe 🙂 Nigdy nie miałam tych z Rossmanna, więc nie mogę ich porównywać pod względem funkcjonalności, ale powiem szczerze, że ta z Shiseido skradła moje serce 🙂

  4. Denkowy szał vol. 1 ! – HIGHEELS - Prawdziwie kobiecy blog - Uroda • Zdrowie • Moda