Zakupy na promocjach i nie tylko!

2 komentarze Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Dzisiaj mały haul zakupowy! Chciałabym pokazać Wam moje ostatnie zakupy kosmetyczne, szczególnie kolorówkę, które udało mi się w większości upolować na promocjach. Jak wszyscy wiemy promocyjny sezon w drogeriach właśnie dobiega końca. Został tydzień promocji -49% na lakiery,pomadki i kredki w Rossmannie i promocja w Hebe. Muszę powiedzieć, że podeszłam do tego bardzo racjonalnie i kupiłam tylko i wyłącznie rzeczy, których potrzebuję. Cały czas trzymam się kurczowo (przynajmniej staram się) idei minimalizmu kosmetycznego :P. Najpierw trafiłam do drogerii Natura, gdzie można było dostać kosmetyki ze zniżką -40%.

higheels01

1. Kobo Professional – Matt Bronzing & Conturing Powder.

Ostatnio nie mogę rozstać się z bronzerem. Moim zdecydowanym faworytem jest bronzer z Make Up Revolution Ultra Bronze, o którym pisałam w Ulubieńcach TUTAJ. Alee… pomyślałam, że poszukam czegoś w bardziej chłodnym odcieniu i matowego. Wybór padł na dość popularny bronzer z Kobo. Wybrałam ciemniejszą wersję 311 Nubian Desert. Na razie jeszcze go nie próbowałam, ale mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie tak jak u większości dziewczyn. Zapłaciłam za niego niecałe 10 zł. 

2. Essence Lipliner – konturówka do ust.

Jak mogliście przeczytać w poście z zeszłego tygodnia zakochałam się bez pamięci w tych konturówkach. Z czterdziestoprocentową zniżką kolor nr 15 Honey Berry kosztował grosze! Jakieś niecałe 3 zł pewnie. Kolor jest absolutnie genialny i nie ma sensu jeszcze raz pisać tego samego, a więc zapraszam na POST z zeszłego tygodnia z pełną recenzją tych cudeniek. 

Teraz czas na zakupy kolorówkowe z Rossmanna! W pierwszym tygodniu promocji, kiedy przecenione były podkłady, pudry i korektory, nie kupiłam nic. Zupełnie nie miałam takiej potrzeby. Ale już w pozostałe tygodnie coś tam wpadło do mojej kosmetyczki.

3. Lovely Curling Pump Up mascara.

Kończy mi się moja ukochana maskara Benefit The’re real, a więc musiałam szybko zaopatrzyć się w coś nowego. Postawiłam na  mojego zdecydowanego drogeryjnego Ulubieńca z Lovely. Genialna szczoteczka, super efekt, ekstra cena (po obniżce cen niecałe 5 zł), czego chcieć więcej? Już kiedyś pojawił się POST porównujący dwa tusze z tej samej półki cenowej, więc też odsyłam do lektury :). Czaiłam się też na jakiś tusz z Wibo, ale niestety wszystko było już mocno przebrane i to w dzień, kiedy weszła ta promocja! Byłam w szoku, że promocje w Rossmannie wywołują takie podniecenie i taki szał! 

4. Rimmel 60 seconds Super Shine – lakier do paznokci.

Czas na tydzień, w którym przecenione były lakiery, pomadki i kredki. Jeśli chodzi o lakiery to zabrakło mi czerwonego. Zdecydowałam się na tylko jeden lakier z Rimmela, którego nigdy nie miałam. Mam nadzieję, że będzie trwały. Jeśli miałyście, to dajcie znać jakie są :). Kolor 315 Queen of Tarts- przepiękny, ciepły czerwony. Idealny na wiosnę i lato na każdą okazje. Chciałam wziąć kolejny lakier z mojej ulubionej serii Colorama z Maybelline, ale niestety wszystkie były pootwierane i wydawały się stare, a więc musiałam wybrać coś innego. Zapłaciłam za niego ok. 5 zł.

higheels02

5. Maybelline Color Sensational – szminka do ust.

Czaiłam się nie już od jakiegoś czasu. W szczególności na jakiś kolor nude, który mogłabym nosić na co dzień. Promocja -49% to idealny czas na zakupy. Wybrałam kolor 250 Mystic Mauve, do którego idealnie pasuje konturówka z Essence 06 Satin Mauve. Jest to nudziak wpadający lekko w róż. Jest bardzo zbliżony do mojego naturalnego koloru ust. Po pierwszym użyciu mogę powiedzieć, że zapach jest dość dziwny i trochę mi przeszkadza, ale za to kolor wydaje się być w porządku. Mam nadzieję, że zapach będzie się ulatniał. Po pierwszym użyciu nie jestem mega zachwycona, ale liczę na to, że to się zmieni :P.

Tutaj kończą się promocje, ale postanowiłam pokazać Wam dwa kosmetyki z MAC, które udało mi się w końcu kupić. Jedynym kosmetykiem z tej firmy, który miałam w swojej kolekcji był Pro longwear concealer– najlepszy korektor na świecie, którego używam codziennie pod oczy i żeby zakryć niedoskonałości. Oczarowana jego jakością postanowiłam wypróbować coś jeszcze.

6. MAC Lipstick Lustering.

W końcu mam swoją pierwszą pomadkę z MACa! Wybrałam kolor Lustering i wykończenie Lustre. Przepiękny, wiosenny kolor. Bardzo fajnie nawilża usta. Można ładnie stopniować sobie kolor. Od delikatnego lekko fuksjowego różu, aż do głębokiej dość mocno błyszczącej fuksji. Zakochałam się po raz kolejny w firmie MAC. Naprawdę warto zainwestować, bo jakość kosmetyków powala! Przepiękne minimalistyczne opakowania, które są bardzo porządnie wykonane. Nie wiem jak z wydajnością, bo jest zdecydowanie za wcześnie, żeby to ocenić. Dodatkowo wszystkie macowe pomadki pachną delikatnie wanilią! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! 

7. MAC Pro Longwear Blush.

Bardzo chciałam delikatny różowy róż, który rozświetla twarz, nadaje jej zdrowego koloru i dziewczęcego blasku, a i na dodatek długo się utrzymuje. Wszystkie te cechy spełnia róż I’m a lover z serii Pro Longwear. Jestem zachwycona jego jakością! Kolor dobrała mi Pani w sklepie i jest genialny, a na twarzy wygląda obłędnie! Utrzymuje się baaaardzo długo. Zaryzykuję stwierdzenie, że cały dzień! Cena niestety bardzo wysoka – 101 zł, ale myślę, że raz na jakiś czas można zaszaleć. Aha i z pomadką Lustering świetnie się dogadują,  nadają świeżości i takiego słodkiego dziewczęcego wyglądu. Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi :P.

To już koniec moich kosmetycznych zakupów. Nie za dużo, nie za mało. Koniecznie dajcie mi znać, jak bardzo Wy zaszalałyście na promocjach!

Buziaki:*

HIGHEELS

 

Idealnie pomalowane paznokcie przez prawie tydzień?

1 komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim sposobem na to, żeby lakier na paznokciach utrzymał się znacznie dłużej niż normalnie i wyglądał przy tym dobrze. I nie chodzi mi tutaj o hybrydy :P.

vscocam-photo-3 (1)

Po pierwsze- oczywiście manicure. Obcinanie, piłowanie, odsuwanie skórek i tak dalej. Żadna filozofia. Jeśli chodzi o usuwanie skórek mogę z czystym sumieniem polecić Wam żel do usuwania skórek od Sally Hansen. Super się sprawdza, tylko trzeba uważać, żeby nie trzymać go na paznokciach dłużej niż 30 sekund, bo inaczej może je wysuszyć albo nawet gorzej, ale oszczędzę Wam szczegółów :P. Po prostu uważajcie!

14240_250

Źródło (przepraszam za brak swojego zdjęcia, ale zapomniałam wziąć żelu z domu :()

Teraz nakładam odżywkę. Moją ulubioną jest 8w1 z Eveline. Muszę przyznać, że naprawdę wzmacnia pazurki i to mi się podoba! Szybciej rosną, są twardsze, nie łamią się, nie rozdwajają i wyglądają po prostu dobrze. Przed odżywką odtłuszczam jeszcze płytkę paznokcia przecierając wacikiem namoczonym zmywaczem, żeby lakier dłużej wytrzymał. I tu z kolei polecam zmywacz z ekstraktem z migdałów z Isany. Nie przesusza płytki paznokciowej i szybko i bezboleśnie zmywa nam lakier (nawet bardzo ciemny!).

vscocam-photo-1

Odżywka już wyschła. A robi to błyskawicznie! Kolejny jej zdecydowany plus. Teraz czas na lakier. Nakładamy jedną, cienką warstwę na jedną rękę i przechodzimy do drugiej dłoni. Następnie czynność powtarzamy. Naprawdę Higheels, you don’t say?!

Ok i teraz gwóźdź programu, mój święty Graal top coat- Seche Vite. Już nigdy nie pomaluję paznokci bez niego. Pokrywamy cały pomalowany obszar. Pamiętajmy, że nakładamy go na mokry lakier. Nie dosyć, ze lakier wysycha szybciej, to zyskuję piękny błysk i trzyma się znacznie dłużej! Uwierzcie mi, jeśli chociaż raz spróbujecie, nie rozstaniecie się z nim już nigdy! Teraz możemy cieszyć się pięknymi paznokciami przez NA PEWNO 5 dni, a czasem nawet i tydzień. Zależy od lakieru. A dzisiaj u mnie bardzo fajny lakier z Golden Rose. Bardzo polecam tę serię (Color Expert), bo długo się utrzymuje i kolory są obłędne!

vscocam-photo-3

Jeśli mam przesuszone skórki wokół paznokci często smaruję je multiodżywczą oliwką z Eveline. Przecudownie pachnie i naprawdę nawilża i widocznie poprawia wygląd skórek. Paznokcie wtedy wyglądają na bardziej zadbane i przynajmniej nie kusi nas, żeby oderwać sobie odstającą skórkę (czy tylko ja tak mam?).

44034_250

Źródło (znowu przepraszam, powód ten sam :(()

I to już wszystko! Dokładnie takie czynności po kolei wykonuję i lakier trzyma się na paznokciach w porywach do tygodnia. Serdecznie polecam wypróbować wspomniane kosmetyki, tym bardziej, że Sylwester już za chwilę i paznokcie muszą wyglądać idealnie! Wiem, że nie odkryłam Ameryki tym wpisem i pewnie większość z Was postępuje podobnie, ale może przynajmniej podpatrzycie jakiś fajny kosmetyk, np. taki Seche Vite :P.

Buziaki :*

HIGHEELS

Denkowy szał vol. 1 !

Zostaw komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Też tak macie, że kosmetyki kończą się Wam falowo? Bo u mnie jak jeden się kończy, to od razu połowa za nim :P. Postanowiłam zrobić dla Was blogową wersję Projektu Denko. Tak więc zapraszam na listę produktów, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich miesięcy.

denko_08

1. Ziaja – Krem nawilżająco-matujący 25+, równowaga cery tłustej i mieszanej, redukcja sebum i zaskórników. Było to moje pierwsze opakowanie tego kremu i starczyło mi na dobrych parę miesięcy. Według mnie jest to najlepszy krem na dzień pod makijaż EVER! Szybko się wchłania, dobrze nawilża, przyjemnie pachnie…czego chcieć więcej?! Mam już kolejne opakowanie i nie zamierzam z niego rezygnować. POLECAM!

denko_05

2. Ziaja – Kremowy olejek myjący do twarzy i ciała. Seria dla skóry wrażliwej Ulga. Produkt hypoalergiczny- nie zawiera mydła, barwników czy SLESów, a więc nie powinien podrażniać skóry. Kosmetyk ładnie myje buzię, ale niestety nie zmywa całego makijażu. Po jego zastosowaniu, czyszczę buzię dodatkowo szczoteczką z Shiseido (jej recenzję znajdziecie tu). Niestety minusem jest zapach. Do tego stopnia mi nie pasował, że zatykałam nos używając go. Zapach naprawdę jest okropny.

denko_02

3. L’biotica Biovax – Intensywnie regenerująca maseczka do włosów z naturalnymi olejami: kokosowym, z orzechów macadamia i arganowym. Uwielbiam maski Biovax! Czy mleczna, czy ta keratynowa z jedwabiem. UWIELBIAM! Po umyciu włosów raz czy dwa razy w tygodniu trzymam maskę co najmniej godzinę i włosy są nawilżone, wygładzone, pachnące, po prostu ŚWIETNE! Serdecznie wszystkim polecam te maski. Na promocjach kosztują ok. 11 zł, a są naprawdę super!

denko_04

4. Siquens DermoProfessionnel, seria Prevention, Intesywna kuracja witalizująca – serum, które dostałam w beGLOSSY. Trochę za wcześnie na takie produkty przeciw starzeniu się skóry w moim przypadku, ale postanowiłam zużyć. Tak jak myślałam żadnych efektów nie widać…no bo przecież jak ma być widać ?! Szału ni ma.

denko_06

5. Nivea Creme – zwykły, oryginalny krem Nivea z niebieskim wieczkiem. Ma w swoim składzie parafinę, z którą się bardzo nie lubimy, ale mimo to czasami się przydaję. Szczególnie do okolic przy nosie w czasie kataru. Jest to jedno z moich większych osiągnięć w kończeniu kosmetyków! Nie oszukujmy się, ilu z Was wyzerowało duże opakowanie kremu Nivea? 😀

denko_00

6. L’Oréal Ideal Soft oczyszczający płyn micelarny. Chyba już każdy o nim słyszał. Bardzo dobry płyn micelarny o delikatnym, przyjemnym zapachu. Ładnie zmywa makijaż i jest naprawdę godny polecenia. Myślałam że stanie się moim ideałem, ale odkryłam ten z Garniera. Porównanie już wkrótce :).

denko_03

7. VitalDerm Repairing Hair Serum z olejkiem arganowym dla włosów suchych i zniszczonych. Muszę powiedzieć szczerze, że LUBIĘ TO! Bardzo ładnie nawilżał i wygładzał końcówki. Dodatkowo raczył mnie przepięknym zapachem. Urzekła mnie też szklana, ciemna buteleczka z wygodną pompką. Niestety ma w składzie pochodne silikonów, ale to właśnie dlatego włosy są takie gładkie. POLECAM!

denko_01

8. Maybelline Colorama, lakier do paznokci w odcieniu 261. Niestety mimo reanimacji zmywaczem do paznokci końcówka lakieru jest tak gęsta, że nie da się już malować nią paznokci. Śliczny głęboki, ciemny kolor, lekko śliwkowy, przepięknie prezentował się na paznokciach. Razem z odżywką i top coatem trzymał się w nienaruszonym stanie przez około tydzień. Również POLECAM!

115285_lbox_121x350

Niestety w wyniku nieporozumienia moje opakowanie lakieru skończyło przedwcześnie w koszu na śmieci, dlatego wklejam zdjęcie znalezione w Internetach (http://wizaz24.pl/maybelline-lakier-do-paznokci-colorama-blackberry-261-p7030-v1341).

To już koniec mojego Denkowego Szału. Koniecznie dajcie znać co Wam udało się ostatnio zdenkować (istnieje taki czasownik?!).

Buziaki:*

Higheels