4 domowe sposoby na piękne rzęsy by Higheels

15 komentarzy Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Chyba każda z nas marzy o pięknych, długich, grubych, podkręconych, gęstych (ilość przymiotników pasujących – nieskończona) rzęsach. Jednak niestety nie każdy z nas takie ma. Moje rzęsy są naturalnie krótkie, jasne i cienkie, dlatego właśnie postanowiłam coś z tym zrobić. Wynalazłam parę sposobów, które dobrze się u mnie sprawdzają. Pamiętajmy, że przy każdym z nich ważna jest sumienność i duuuużo cierpliwości. Niestety w przeciągu tygodnia nie wyhodujemy sobie wymarzonych rzęs. Jest to proces długotrwały.

1. L’biotica regenerujący krem do rzęs.

Przed snem smarujemy rzęsy kremem i idziemy spać. Po około dwóch miesiącach CODZIENNEGO (bez wymówek!) stosowania zauważamy zmiany. Rzęsy stają się powoli dłuższe i gęstsze. Odżywka kosztuje ok.12 zł. Niestety aplikacja jest dosyć uciążliwa i krem baaaardzo długo się wchłania. Nawet nad ranem mamy na rzęsach jeszcze trochę produktu. Dla osób, które śpią na brzuchu z połową twarzy dociśniętą do poduszki (to ja!) ta metoda może okazać się wkurzająca. Po ostawieniu odżywki efekt kuracji utrzymuje się przez około 2 miesiące. Całkiem fajna sprawa, biorąc pod uwagę cenę.

higheels-blog-zesy_00

2. Olej rycynowy wymieszany z innymi naturalnymi olejkami.

Dla wszystkich tych, którzy preferują naturalne (niechemiczne) rozwiązania! Kupujemy w aptece olej rycynowy i codziennie wieczorem przy pomocy umytej szczoteczki od zużytego już tuszu smarujemy rzęsy olejkiem. Olej rycynowy powoduję wydłużenie i stopniowe zagęszczenie rzęs. Możemy też do naszej buteleczki wlać, według uznania, olej z orzechów makadamia albo też olejek arganowy. Wtedy nasza mieszanka będzie jeszcze bardziej odżywcza :). Efekty są zauważalne już po około miesiącu. Trzeba uważać, żeby olejki nie dostały się do oczu,bo mogą nieźle je podrażnić. Tak jak w przypadku pierwszego sposobu olejki wchłaniają się długo i przez to niektórzy mogą uznać tę metodę za uciążliwą. Mi przypadła ona bardziej do gustu niż krem z L’biotica i efekt również utrzymywał się u mnie dłużej. Koszt kuracji jest jeszcze mniejszy niż kremu opisanego wcześniej. Po moją mieszankę sięgałam bardzo długo, aż w końcu wynalazłam…

higheels-blog-zesy_01

3. Serum do rzęs 4 long lashes. 

To serum, które stosuję już od ponad miesiąca, sprawdziło się u mnie najlepiej. Już po trzech tygodniach zauważyłam efekty! Teraz są jeszcze bardziej widoczne, ale cała kuracja trwa 6 miesięcy, więc po takim czasie możecie spodziewać się pełnej recenzji :). Ale jak na razie ten produkt sprawdził się najlepiej. Rzęsy na pewno wzmocniły się i wydłużyły. Powoli mam wrażenia, że jest ich więcej. Bardzo podoba mi się sposób nakładania produktu. Malutkim pędzelkiem (takim, jak do eyelinera) malujemy bezbarwną kreskę dokładnie w tym miejscu, gdzie eyelinerem. Serum szybko się wchłania, także nie musimy się obawiać, że pół produktu zostaje na naszej poduszce. U mnie nie wystąpiły żadne efekty uboczne, ale słyszałam, że niektórych ten produkt podrażnił. Koszt tej kuracji jest już wyższy, bo w cenie regularnej w Rossmannie dostaniemy 4 long lashes za 79,99 zł. Ja swoje opakowanie kupiłam w aptece internetowej za niecałe 50 zł. (zawsze lepiej kupować przez internet ;P).

higheels-blog-zesy_02

4. Eveline SOS Lash Booster- Multi-Purpose Eyelash Serum 5in1 with Argan Oil.

Kupiłam na wyprzedaży w Rossmannie za jakieś 13 zł i stosuję jako bazę pod tusz do rzęs. Sam produkt nie przyniósł zauważalnych efektów, alee… w połączeniu z 4 long lashes już tak! A więc możemy połączyć sposób trzeci i czwarty w jeden. Te dwa produkty stanowią bardzo efektywny (a nawet efektowny, powiedziałabym) duet. Na noc 4 long lashes, a w dzień Eveline i czekamy na spektakularne efekty!

higheels-blog-zesy_03

Podsumowując, największe nadzieje pokładam w 4 long lashes, ale każdy z opisanych sposobów polecam. Aby utrzymać jak najdłużej efekty kuracji 4 long lashes, zamierzam spróbować smarować rzęsy pomadką Alterra (pomysł podrzuciła mi koleżanka :P). W przyszłości na pewno też wrócę do olejków, bo bardzo je lubiłam. Wypróbuję też jeszcze jedno serum z Eveline (Eveline Advance Volumiere), które już kupiłam na promocji. Dam Wam znać oczywiście, jak się sprawują! Jasne, że chciałabym spróbować serum RevitaLash albo Xlash, ale po prostu są za drogie. Jeżeli macie swoje sprawdzone sposoby, to koniecznie dajcie znać!

higheels-blog-zesy_04

Buziaki:*

HIGHEELS