Tangle Teezer – o co tyle szumu?

1 komentarz Udostępnij na Facebooku

Cześć wszystkim!

Chyba wszyscy słyszeli o kultowych już szczotkach Tangle Teezer. Najwyższy czas, żeby również Higheels podzieliła się z Wami swoja opinią.

Otóż… swoją pierwszą szczotkę Tangle Teezer zakupiłam ok. 2 lata temu. Zachwycona jej opiniami w Internecie postanowiłam, że spróbuję i wydam tę niebotyczną wtedy dla mnie sumę pieniędzy na szczotkę dla włosów. Zdecydowałam się na wersję fioletową z serii Salon Elite. I?

higheels_01

Wiem, jak to oklepanie brzmi, ale serio….NIE zawiodłam się! Szczotka bardzo precyzyjnie i delikatnie rozczesuje moje włosy. Nie ma mowy o nieprzyjemnym ciągnięciu, czy o wyrywaniu włosów. Z początku cieszyłam się, że w końcu jakaś szczotka nie szarpie mi włosów, ale myślałam sobie ‚spoko, spoko…..ale kiedy zobaczę jakieś spektakularne efekty?!”. Spektakularnych efektów się nie doczekałam, ale widocznych i zadowalających już tak :). Po dwóch latach stosowania moje włosy stały się zdecydowanie bardziej gładkie i mniej napuszone. Ich kondycja zauważalnie się poprawiła. Oczywiście nie jest to zasługa tylko tej magicznej szczotki, ale uważam, że miała w tym swój niemały udział. Czesanie włosów już nie sprawia mi bólu i dzięki elastycznym ząbkom stało się bardzo przyjemne – szczotka delikatnie masuje skórę głowy, zwiększając w ten sposób jej ukrwienie. Dodatkowo łatwo wyciąga się z niej włosy, które siłą rzeczy gubimy i bardzo prosto się ją myje :).

higheels_03

Jednak wkurzało mnie, że nie mogę włożyć jej swobodnie do torebki, bo niestety przy paru próbach zobaczyłam, że włoski uległy odkształceniom. Postanowiłam kupić wersję kompaktową w panterkę! Znów się nie zawiodłam! Jest odrobinę mniejsza, ale dzięki temu mieści się z PRAWIE każdej torebce.

higheels_02

Minusy? Oczywiście cena, chociaż teraz szczotki te można dostać w drogeriach internetowych w bardzo korzystnych cenach. Denerwuje mnie czasem to, że nie ma rączki, bo czasem od rana, kiedy moja koordynacja ruchowa jest na poziomie pięcioletniego dziecka zdarza się, że szczotka wypada mi z ręki. Tu akurat muszę powiedzieć o kolejnym plusie – szczotka jest bardzo wytrzymała. Nawet przy wielokrotnym upadku z dużej (? mam 173 cm) wysokości nic się jej nie stało. Dodatkowo po dwóch latach użytkowania tylko niektóre włoski się odkształciły, co jest tylko i wyłącznie moją winą, bo nosiłam wersję normalną w torebce. Kolejnym minusem może być długość włosków. Włosy musimy podzielić na cieńsze pasma, żeby je dobrze rozczesać, ale jest to kwestia przyzwyczajenia. Jak wejdzie w krew, to nawet nie zauważymy, że robimy to odruchowo :).

higheels_04

Także….POLECAM każdemu! Świetna szczotka, w której się absolutnie zakochałam i nie zamienię nigdy w życiu na żadną inną!

Buziaki :*

HIGHEELS